Ma nadzieję, że zwrócicie na to uwagę jeśli będzie tak potrzeba. Dzięki za czytanie i jeszcze raz przepraszam za małą aktywność na blogu. Pa do następnej :-*
niedziela, 20 lipca 2014
Ciągle pod górkę.
Hejka to ja Victoria. Na początku przepraszam za kiepską aktywność na blogu. Ostatnio codziennie jestem w stajni tak do 21 więc jak przyjeżdżam do domu chcę troszkę odpocząć. OK dzisiaj, że względu na to, że jest lato chciałabym przypomnieć i zwrócić uwagę na to co przydarzyło się rok temu latem. To było w górach, były straszne upały. Jak zwykle góry oblegane były przez masę turystów, więc była to okazja by nieźle zarobić na przewozach bryczką pod górę. Niestety panowie prowadzący i ludzie w bryczkach nie zwrócili uwagi na ciężko charujące zwierzę, które ciągnie ich pod górę. Jak to w górach konie nie miały dostępu do żadnego poidła po drodze. Biedne zwierzęta mogły nawodnić swój organizm tylko w trakcie 10min przerwy między przesiadkami. Niewielu z tych ludzi były koniarzami i brali wodę dla koni ze sobą, ale konie tych, którzy niestety koniarzami nie byli skończyły tak:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz